Sprzedam portal lub podejmę współpracę - oferty na legnica@legnica.net.pl

Dodatkowo: administracja stronami www, dodawanie ogłoszeń, instalacja i zarządzanie sklepami internetowymi

 
WIADOMOśCI    dodał: Robert Osowski    2013-04-20    Legnica (dolnośląskie)    Tekst: A A A < >
 

Jak legniccy urzędnicy dbają o zabytki. Dokumenty... [aktualizacja 15-05-2013]

Budynek d. banku przy ul. Powstańców Śląskich 13. Zdjęcie z roku 2006


Czy czeka go los podobny do dawnego klasztoru pobernardyńskiego


Czy zabytki w Legnicy są należycie chronione?
nie 91%
tak 9%

Przed kilkoma dniami runęła część dawnego klasztoru pobernardyńskiego (rej. zabytków 599/951) przy ul. Chojnowskiej. Budynek po pożarze w roku 2006 został sprzedany prywatnemu właścicielowi, który miał w tym zabytkowym obiekcie wybudować luksusowe apartamenty. Przez lata jednak nic się nie działo, a teraz zapewne kolejny legnicki zabytek zostanie zburzony, podobnie jak dziesiątki innych obiektów, które bezpowrotnie zniknęły z mapy naszego miasta. Co w tym czasie robili urzędnicy, którzy za opiekę nad takimi obiektami biorą niezłą kasę?

Postanowiłem to sprawdzić na przykładzie innego, bardzo znanego obiektu. Kilka tygodni temu wysłałem do konserwatora zabytków wniosek o udostępnienie informacji publicznej w sprawie "przekazania kopii wszystkich wniosków (począwszy od wysłanych 11.05.2006, 28.07.2006), które skierował Konserwator do Prezydenta Miasta Legnicy o wywłaszczenie właścicieli budynku d. banku ul. Powstańców Śląskich 13 oraz uzyskanych od Prezydenta odpowiedzi."

Budynek ten został sprzedany przez gminę Legnica 22 stycznia 1993 r. osobom prywatnym, które w zamian za obniżenie o połowę ceny sprzedaży zobowiązano do wykonania w ciągu dwóch lat remontu. Po remoncie obiekt miał pełnić funkcję hotelowo-gastronomiczną. Dziś, po przeszło dwudziestu katach od sprzedaży zabytek jest w opłakanym stanie, a kto za taki stan rzeczy ponosi odpowiedzialność? Myślę, że najlepszym świadkiem w tej sprawie będą dokumenty.

Pierwszy z nich to wniosek o przeprowadzenie postępowania wywłaszczeniowego, który do prezydenta Legnicy skierował konserwator zabytków. W piśmie z 11 maja 2006 r. konserwator zabytków opisuje swoje działania mające na celu zabezpieczenie obiektu. Ponieważ próby zakończyły się niepowodzeniem, konserwator prosi prezydenta o przeprowadzenie postępowania wywłaszczeniowego.

Od razu widać, że konserwatorowi raczej się nie spieszyło. Pierwsze oględziny obiektu konserwator zabytków przeprowadził w rok po sprzedaży. Dokonał wówczas odkrycia, że zabytek wymaga remontu. W ciągu kolejnych trzech lat konserwator fatygował się trzy razy tylko po to by stwierdzić, że w budynku jedynie co zostało wykonane to prace porządkowe i zatrudnienie dozorcy.

Cztery lata po sprzedaży mimo obowiązującej umowy, że w ciągu dwóch lat od sprzedaży obiekt zostanie wyremontowany, zabytek w dalszym ciągu niszczeje. W 1997 roku miasto nakazało zdemontowanie grożącego zawaleniem się gzymsu. Tymczasem właściciele odwołują się od decyzji w sprawie zabezpieczenia budynku do Generalnego Konserwatora Zabytków w Warszawie, przywołując § 7 aktu notarialnego jako swoisty casus. Twierdzą, że nie przeprowadzają remontu, ponieważ... zamierzają budynek sprzedać. Jedyne co właścicielom udało się uzyskać to przesunięcie terminu wykonania prac zabezpieczających do 1998 roku. Prace zostały wykonane tylko w podstawowym zakresie, a kolejne lata to zabawa w kotka i myszkę, wydawanie kolejnych decyzji i odwołań.

W 2006 roku "stwierdzono, że istnieje zagrożenie dla ludzi i mienia oraz zabytku". W związku z tym konserwator wydaje kolejną decyzję w sprawie zabezpieczenia zabytku i wykonania prac budowlanych. W końcu, 13 lat po sprzedaży i 11 lat po terminie wykonania remontu konserwator wysyła do prezydenta Legnicy wniosek o przeprowadzenie postępowania wywłaszczeniowego.

Odpowiedź prezydenta jest krótka i dowcipna. Działając z upoważnienia prezydenta pan Białek pyta konserwatora zabytków, czy ten aby zabezpieczył środki na odszkodowanie z tytułu wywłaszczenia.

W kolejnym piśmie konserwator poucza prezydenta, kto powinien owe środki zabezpieczyć i ponownie wzywa pana Krzakowskiego do wszczęcia postępowania wywłaszczeniowego.

Jednak prezydent wykazuje się wyjątkową, nawet jak na niego ostrożnością w podejmowaniu pewnych decyzji. Otóż działający z upoważnienia pana Krzakowskiego zastępca prezydenta, Ryszard Białek stwierdza, że wniosek konserwatora zabytków nie zostanie rozpatrzony w terminie "z uwagi na złożony stan faktyczno-prawny sprawy". Dla prezydenta Legnicy fakt wodzenia urzędników za nos przez kilkanaście lat to za mało, by odzyskać zabytek, który niedługo może podzielić los innych podobnych mu, o których dziś mówimy już tylko w czasie przeszłym. Od czasu wydania tego postanowienia minęło siedem lat, a prezydenci wciąż "badają złożony stan faktyczno-prawny sprawy".

W 2011 roku konserwator zabytków podejmuje jeszcze jedną próbę. Zwraca się do prezydenta o przeanalizowanie czy akt sprzedaży nieruchomości przy ul. Powstańców Śląskich 13 nie został zawarty ze szkodą dla Miasta i Gminy Legnica. Konserwatorowi chodziło o dwa paragrafy:

§5 "(...) Decyzją Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z dnia 24 maja 1991 r. budynek został wpisany do rejestru zabytków województwa legnickiego, w związku z czym zgodnie z art. 40 ust. 4 pkt 1 powołanej w §3 tego aktu ustawy obniżono o 50 / pięćdziesiąt / procent cenę sprzedaży budynku, wobec czego cena ta wynosi 1.000.000.000,- /jeden miliard/ złotych(...)"

§7 "Zobowiązuje się nabywców do remontu budynku oraz do zakończenia remontu w terminie 2 /dwóch/ lat, licząc od daty uzyskania pozwolenia na remont i modernizację budynku(...)".

Krzakowski do dziś nie udzielił konserwatorowi odpowiedzi również i na to pismo.



Aktualizacja 15-05-2013

W końcu otrzymałem z Urzędu Miasta oraz PINB w Legnicy dokumenty dotyczące budynku d. banku. Wynika z nich, że zainteresowanie Urzędu sprzedanym przez siebie obiektem było praktycznie żadne, mimo iż podpisując umowę sprzedaży w §7 zobowiązano nabywców do remontu budynku w ciągu 2 lat od daty zakupu. Przesłane dokumenty wskazują, że zainteresowanie urzędników obiektem w zasadzie zakończyło się w 1995 roku.

11 sierpnia 1994 roku zostało wszczęte z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie złego stanu technicznego budynku d. banku.

28 kwietnia 1995 roku radny Garbacz otrzymał odpowiedź na swoją interpelację, w której poinformowano go, że wprawdzie właściciele uchylają się od remontu, jednak jeśli taka sytuacja będzie trwała wówczas zostaną do niego zobowiązani decyzją administracyjną. Pół roku później na kolejną interpelację otrzymał znowu obietnicę wydania decyzji nakazującej remont. Pismo podpisał Ryszard Białek ówczesny wiceprezydent miasta.

W roku 2000 Ratusz po raz ostatni próbuje coś w kwestii remontu zdziałać, wydaje decyzję PAB.IV.7354-8/2000 (pismo ponoć gdzieś wsiąkło) jednak znowu nic się nie dzieje. I tak do roku 2006, kiedy to konserwator zabytków wnioskuje do prezydenta o przeprowadzenie postępowania wywłaszczeniowego. Jednak prezydent zamiast wszcząć postępowanie... przesłał akta sprawy z wniosku konserwatora do wojewody dolnośląskiego z prośbą o zajęcie stanowiska w kwestiach dotyczących zabezpieczenia środków finansowych na ten cel. Wojewoda nie odpowiedział, a Krzakowski widocznie wyszedł z założenia, że co mógł, to zrobił. W 2011 roku konserwator raz jeszcze zwrócił się do prezydenta o przeanalizowanie czy akt sprzedaży nieruchomości przy ul. Powstańców Śląskich 13 nie został zawarty ze szkodą dla Miasta i Gminy Legnica. Jak mnie jednak poinformował Pełnomocnik ds. Ochrony Informacji Niejawnych "w kwestii związanej z pismem ZN.0122.41.2011.ZK z dnia 19-12-2011, nie podejmowano działań."

Jeśli chodzi o Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, to ostatnia ich interwencja miała miejsce w połowie 2011 roku. Nakazano wówczas wykonanie prac zabezpieczających. Wcześniej kontrola miała miejsce w 2006 roku. Wówczas również nakazano wykonać prace zabezpieczające. Wygląda na to, że budynek d. banku jest w kręgu zainteresowania PINB-u co 5 lat, zatem następna kontrola nastąpi zapewne w roku 2016.
Dokumenty z PINB w Legnicy:
Decyzja 76/2006 [1], [2]
Decyzja z 28.06.2011
Protokół z wizji [1], [2]
Zawiadomienie z 02.06.2011
Zawiadomienie z 28.06.2011


Wojewódzki konserwator zabytków, Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, Urząd Miasta w Legnicy. Trzy instytucje zatrudniające setki urzędników. Przeciętny obywatel wie jak trudno jest spełnić oczekiwania każdej z nich, ile kosztuje choćby wycięcie przez emerytkę drzewa w swoim ogródku bez stosownego pozwolenia. Tymczasem okazuje się, że wystarczy kupić zabytek i można bezkarnie przez dwadzieścia lat wodzić te instytucje za nos. Kiepskie prawo, nieudolność urzędnicza czy może...

 

Potwierdzasz to, co przypuszczałem.
dodał: petronivs   2013-05-04 11:11:49
Pingpong decyzyjny jest najgorszą formą nadzoru nad mieniem miejskim. Co gorsza, tak są traktowane wszystkie nieruchomości w mieście. Karne wywłaszczenie to sposób na nieuczciwych nabywców. Cały świat korzysta z tego prawa.. dlaczego nie korzysta z tego polski samorząd? Prawo własności? OK, prawo własności obliguje do utrzymania obiektu z stanie niezagrażającym otoczeniu i ludziom. Prawo własności obiektów zabytkowych obliguje ponadto do dbałości o wygląd i stan obiektu zabytkowego. Kto kazał nabywcy kupować zabytek? Była moda na inwestowanie w zabytki.. Moda minęła i przemijają też zabytki. Sprawa ma się podobnie w przypadku innych obiektów w mieście.. jak chociażby Hotel na Daszyńskiego czy Kino Kolejarz. Mleczarnia właśnie przestała istnieć. Piękna kamieniczka dyrekcji zniknęła, bo właściciel jest zainteresowany wyłącznie placem pod obiektem. Ja traktuję takie zachowanie jako niegospodarność na wielka skalę i brak nadzoru należytego nadzoru nad mieniem miejskim. Nie mówię już o spójności architektonicznej przestrzeni i ochronie miejsc historycznie i turystycznie popularnych. Powinien zając się tym prokurator, a odpowiedzialność za brak decyzji i reakcji powinna być wyegzekwowana osobiście od osób, które tych zaniedbań się dopuściły.. od momentu sprzedaży do momentu zniszczenia i katastrofy budowlanej. Przeraża mnie stan miasta i budynków. PO mojej interwencji u Prezydenta, pojawiła się komisja z ZGM która stwierdziła, że nie ma powodów do narzekania a stan budynku jest prawidłowy i zgodny z zalecaniami dla budynków mieszkalnych. Pismo schowałem głęboko w internecie, by nawet jeśli zniknie dom razem ze mną kopia nie zniknęła. Zarządzanie Legnicą przypomina SPYCHACZ.. a potem przyjdzie walec i wszystko wyry...

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany i posiadać profil Obywatela.
Komentarze można wysyłać z serwisu LiveCity.pl

  • LEGNICA

  • Kalendarium
mapa Polski 07:47
16:27
położenie51° 12' N
16° 09' E
średnia wys.125 mpowierzchnia56 kmludność104 500kierunkowy76tabliceDLkody59-200 do 59-220

Legnica na mapie

Herb Legnicy

Legnica (dawniej Lignica, niem. Liegnitz) to ponad 100 tysięczne miasto, którego powierzchnia wynosi 56 km kw. Położona jest w widłach rzek Kaczawy i Czarnej Wody, na pograniczu Pogórza Sudeckiego i Niziny Śląskiej na 51:12 szerokości północnej i 16:10 długości geograficznej wschodniej.

Jest trzecim co do wielkości (po Wrocławiu i Wałbrzychu) miastem w województwie i 39. w Polsce. Klimat zaliczany jest do najcieplejszych w Polsce - średnioroczna temperatura wynosi ponad 8,5 stopnia C.

FotoAlbum

Stadion Miejski Park Miejski 03.05.2004 Rynek Zakaczawie 2004.06.23 Budowa galerii przy ulicy Chojnowskiej 26.06.2006 Ulica Powstańców Śląskich 03.05.2004 Zamek Piastowski Zakaczawie 26.06.2004 Budynek po Dresden Banku 02.05.2004 Kąpielisko Kormoran Park Miejski Kamieniczki Śledziowe

Orzeczenia Krajowej Izby Odwoławczej

Odwołanie zostało wniesione przez wykonawcę - ING Bank Śląski S.A. z Katowic [Odwołujący] w postępowaniu prowadzonym przez Zamawiającego - Miasto Chorzów w trybie przetargu nieograniczonego na podstawie ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (Dz. U. z 2010 r. Nr 113, poz. 756 ze zm.) (dalej: ustawa Pzp), którego przedmiotem jest „Kompleksowa obsługa bankowa budżetu Miasta Chorzów i jego jednostek organizacyjnych w latach 2014 – 2019." Odwołujący zarzucił Zamawiającemu naruszenie przepisu art. 89 ust.

POSTANOWIENIE KIO 2380/14 z dnia 2014-11-25